Muzyka jednak może wzbudzać skojarzenia niezależne od naszego osobistego doświadczenia. Przeważnie gdy słuchamy dobrze znanego nam utworu przypominamy sobie najbardziej charakterystyczne chwile w których towarzyszył nam jako tło, lub odwrotnie - w których chwila była tłem dla utworu. Kiedy na przykład słucham Venice Queen RHCP przed oczyma natychmiast staje mi widok rozciągający się z okna pokoju w moim rodzinnym domu. Czuję też ewidentne poddenerwowanie licealnymi miłostkami i obrzydzenie nauką. Są jednak utwory, a nawet albumy, które nie tyle pomagają przypomnieć sobie znajome chwile, ale raczej kreują nową rzeczywistość. Muzyka, która pozwala śnić na jawie.