Całe szczęście czasem mi się to jeszcze przydarza:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka filmowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka filmowa. Pokaż wszystkie posty
sobota, 19 lutego 2011
poniedziałek, 20 września 2010
idzie zima, butków ni mam
Zrobiło się chłodno. W RMFie zapowiadają "piękny koniec lata", ale obawiam się, że czas na zimę, tym razem mniej elektroniczną:
Etykiety:
alternatywa,
bandcamp,
cztery pory roku,
efiel,
EP,
grudzień,
luty,
muzyka,
muzyka filmowa,
styczeń,
zima
poniedziałek, 17 maja 2010
Cliff Martinez i jego muzyka do filmu Traffic
Muzyka jednak może wzbudzać skojarzenia niezależne od naszego osobistego doświadczenia. Przeważnie gdy słuchamy dobrze znanego nam utworu przypominamy sobie najbardziej charakterystyczne chwile w których towarzyszył nam jako tło, lub odwrotnie - w których chwila była tłem dla utworu. Kiedy na przykład słucham Venice Queen RHCP przed oczyma natychmiast staje mi widok rozciągający się z okna pokoju w moim rodzinnym domu. Czuję też ewidentne poddenerwowanie licealnymi miłostkami i obrzydzenie nauką. Są jednak utwory, a nawet albumy, które nie tyle pomagają przypomnieć sobie znajome chwile, ale raczej kreują nową rzeczywistość. Muzyka, która pozwala śnić na jawie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)